MÓJ PIERWSZY DZIEŃ PO PANDEMII

2021-06-01 16:11

 M Ó J    P I E R W S Z Y    D Z I E Ń    P O    P A N D E M I I

 
Gdy dowiedziałam się, że wracam do szkoły, obawiałam się, że nauczyciele będą dużo wymagać i pytać z tematów, które były na lekcjach online. Po moim pierwszym dniu lekcji stacjonarnych okazało się, że pierwszy tydzień jest tygodniem luzu. Nauczyciele byli bardzo mili i starali się prowadzić przyjemne lekcje. Cieszę się, że wróciłam do szkoły, bo mogę spotkać się ze swoją klasą i porozmawiać ze znajomymi „na żywo”.
                                                                                                           Natalia z klasy 4
 
Dzisiaj pierwszy raz, po bardzo długiej nieobecności, wróciliśmy do szkoły. To był dla mnie wymarzony i wspaniały dzień. Długo na niego czekałem. Nauka zdalna nie podobała mi się. Całymi dniami siedziałem sam w domu, ponieważ moi rodzice chodzili do pracy. Czasami było mi bardzo smutno i źle. Nauczyciele starali się przekazywać nam jak najwięcej informacji, ale to nie to samo, co w szkole. Najbardziej brakowało mi spotkań  z kolegami, wspólnych rozmów na przerwach, szkolnych wycieczek oraz gier  i zabaw w sali gimnastycznej. 
Gdy dowiedziałem się, że czwarte klasy wracają do szkoły bardzo się ucieszyłem. Już nie mogłem się doczekać, kiedy przekroczę próg szkoły, wejdę do klasy, usiądę w ławce, spotkam się z nauczycielami, kolegami i koleżankami. W końcu się doczekałem tego wspaniałego dnia! Wstałem bardzo wcześnie, po raz kolejny sprawdziłem plecak, czy wszystko mam przygotowane, zjadłem śniadanie i z radością pobiegłem do szkoły.  
Muszę przyznać, że trochę się stresowałem. Bałem się, że czegoś nie będę umiał, że ktoś będzie się ze mnie śmiał, gdy odpowiem źle. Ale, gdy tylko wszedłem do szkoły i spotkałem kolegów i koleżanki, moje obawy minęły. Gdy pobiegaliśmy podczas wychowania fizycznego, a później potańczyliśmy z całą klasą na lekcji muzyki, poczułem się raźniej i stwierdziłem, że nie ma się czego bać. Bardzo się ucieszyłem, że mogłem porozmawiać z kolegami. 
Dzisiejszy dzień był bardzo udany i przyniósł mi dużo radości. Mam nadzieję, że pandemia wkrótce się zakończy i będziemy już zawsze chodzić do szkoły. To jest moje marzenie. 
                                                                                                                  Antek z klasy 4
Mój pierwszy dzień w szkole po pandemii był dla mnie bardzo stresujący. Bałem się tego, czy dostanę złą ocenę lub nie będę czegoś wiedział. 
Miałem dobry humor, ponieważ chciałem już wrócić do szkoły. Chciałem spotkać się z kolegami.
Kiedy była niedziela, już myślałem o tym, co będzie w poniedziałek. Miałem pozytywne nastawienie. Bardzo stęskniłem się za kolegami, lekcjami w-fu lub angielskiego. W szkole wyglądało to wszystko inaczej. Czas płynął wolniej, lepiej mi się uczyło. Do domu wróciłem zadowolony.
                                                                                                              Marcin z klasy 4
Gdy w poniedziałek mieliśmy wracać do szkoły, trochę się bałem, dlatego że myślałem o tym, że nauczyciel mnie zapyta, źle odpowiem i dostanę złą ocenę.
Gdy byłem w szkole, cieszyłem się, bo mieliśmy wszystkie lekcje w jedne sali, nie musiałem jej wtedy szukać. Cieszyłem się, że nauczyciele nas nie pytają. 
                                                                                                              Michał z klasy 4
 
Przed tym pierwszym dniem po pandemii bardzo się stresowałem, ponieważ nie byłem pewny, co w tym dniu się wydarzy. Idąc do szkoły, zastanawiałem się, czy powrót do szkoły będzie udany. Myślałem jak będą przebiegać lekcje, jak koledzy będą się zachowywać i czy nauczyciele będą pytać i sprawdzać zeszyty? Jak potem się okazało, nie było się czym stresować – lekcje bardzo ciekawie przebiegały, koledzy byli bardzo mili i pozytywnie nastawieni, a nauczyciele nie sprawdzali zeszytów i nie pytali. Potem zauważyłem, ze bardzo się stęskniłem za przyjaciółmi. Do domu wróciłem szczęśliwy. Nie mogłem doczekać się kolejnego dnia.   
                                                                                                            Krzysztof z klasy 4
Ja nie miałam zbyt dużo obaw w związku z powrotem do szkoły, gdy dzisiaj rano wychodziłam z domu nadal  nie mogłam do końca uwierzyć, że wracamy do szkoły. Bałam się trochę tego, że nauczyciele będą dużo pytać. Nie miałam jednak problemu z uzupełnianiem zeszytów, ponieważ systematycznie uzupełniałam, natomiast ok.1,5 miesiąca wcześniej pomagałam koleżankom i wysyłałam im notatki. Uważam, że dzień dzisiejszy był bardzo dobry, wśród koleżanek dobrze się czułam i ogólnie była bardzo dobra atmosfera. 
                                                                                                       Weronika z klasy 5
Mój powrót do szkoły był powiązany z wieloma uczuciami. W niedzielę, 1 dzień przed powrotem, czułem ekscytację, ponieważ  w końcu po 8 miesiącach  spotkałem się ze znajomymi z klasy. Czułem także lekki niepokój i stres, ponieważ nie widziałem, jak będą wyglądać lekcje przez 1 tydzień, czy będą luźniejsze czy będą od razu na normalnym poziomie jak przed nauczaniem zdalnym? Ale już po pierwszej lekcji wiedziałem, że ten dzień będzie ciekawy. Cieszę się z powrotu do szkoły.
                                                                                                                Wiktor z klasy 7
 
Powrót do szkoły był na pewno dla wszystkich bardzo trudny. Przez przyzwyczajenie do lekcji zdalnych każdemu jest trudno wrócić do normalności. Kiedy usłyszałam od jednego z nauczycieli, że za kilka dni wracamy do szkoły, nie mogłam uwierzyć. Wydawało mi się to bezsensowne i absurdalne. Poczułam stres. Zaczęłam obawiać się wielu rzeczy. Bałam się, że już pierwszego dnia usłyszę słynne ,,Wyciągamy karteczki”. To było logiczne, że nauczyciele będą chcieli sprawdzić nasze zaangażowanie, robiąc sprawdziany czy kontrolując zeszyty. Po rozmowach z koleżankami i przeczytaniu artykułów w Internecie wywnioskowałam, że nie tylko ja jestem zaniepokojona.  Moje nerwy ostudził ,,List do uczniów”, napisany przez dyrekcje. Byłam wdzięczna nauczycielom za wyrozumiałość. Spojrzałam na pozytywy, takie jak  spotkanie z kolegami i koleżankami z klasy, z którymi nie widziałam się kilka miesięcy. 
Wreszcie będę mogła odpocząć od ekranu komputera i zobaczyć się z rówieśnikami. Teraz kiedy jestem w szkole, widzę, że to co przeżywałam było niepotrzebne.  
                                                                                                           Amelia z klasy 7
 
Wszystkie prawa zastrzeżone. 2021. Projekt i wykonanie Prestiz.pl